Mizuwersum


Leave a comment

Wyzwania czytelnicze 2016/2017

Skończył się rok 2016, a wraz z nim skończyły się i nadeszły nowe wyzwania czytelnicze! Znalazłam już chwilę na to, żeby podsumować mój rok w literaturze i wyznaczyć cele na nadchodzący rok. Pokusiłam się też o krótkie polecenie kilku tytułów, z którymi zapoznałam się w tym roku. Zapraszam!

Continue reading


1 Comment

Kraj Kwitnącej Cebuli w rozkwicie

Człowiek myślałby, że przecież mamy 2016 rok, technologie XXI wieku w rozkwicie, wszyscy mają smartfony, a dzięki 500+ też samochody. Ludzie są w tym kraju szczęśliwi (według ostatniego badania “Diagnoza Społeczna“), bezrobocie najniższe od 25 lat powoli ociera się o nieprzekraczalną granicę (czyli tych, którzy nie chcą pracować lub robią to na czarno i nie chcą się rejestrować). Słowem – mleko i miód płyną ulicami. A jednak nic to, bo w naszych głowach nadal kwitnie cebula.

Continue reading


Leave a comment

Erasmus – is it affordable?

The recruitment for next year’s Erasmus+ program is over, at least in my university. Sadly again this year there were no students willing to go to summer practice in United Kingdom nor to a semester in Germany. I’m often asked how expensive it was and if I could survive on Erasmus scholarship. The answer is – it depends.

Westminster Palace

Westminster Palace

Continue reading


Leave a comment

Erasmus – czy to się opłaca?

Rekrutacja do przyszłorocznego programu Erasmus+ się zakończyła, przynajmniej na mojej uczelni. Niestety w tym roku ponownie nie znaleźli się studenci chętni na wakacyjną praktykę w Wielkiej Brytanii, czy też na semestr w Niemczech. Bardzo często pytacie mnie o moją wyprawę do Londynu – jak droga była i – przede wszystkim – czy da się przeżyć na Erasmusowym stypendium. Odpowiedź brzmi – to zależy.

Westminster Palace

Westminster Palace

Continue reading


Leave a comment

Annual pre-spring blues

I know I haven’t written anything in a month, but I had the blues, like almost every February. Also, I’ve turned 25 in March, which was at first discouraging too (btw. there is aging in discouraging; I’m sure there is some reason for that). Luckily I came back home for Easter and once I saw my family, my dog and bunny I stopped being sad and started to feel spring finally. :) I promise to write next weekend – the post is going to be about the Eurovision Song Contest, so stay tuned. :)

Happy Easter everyone!